Obejrzyj

Obejrzyj Plebanię, a zrozumiesz Polskę.

Czytałeś Hardkorowy romans Evy Illuoz? Jeśli nie, to spokojnie – ja przeczytałam całkiem niedawno (i nie całkiem do końca), choć kreuję się tu na intelektualistkę. Chodzi o to, że mądra badaczka opisała tam cechy bestsellera – aby książka się nim stała, musi wyrażać jakiś problem, sposób myślenia ludzi danej epoki, jej bohaterowie muszą być bliscy gawiedzi.

Plebania jest swego rodzaju bestsellerem – ludzie NA SERIO to oglądali i rajcowali się życiem głównych bohaterów. Sądzę więc, że ten  serial jest projekcją naszych polskich lęków i wyraża typowy polski sposób myślenia. Płyną z niego cenne dla widzów nauki  (a że oglądali go głównie ludzie starsi, to mądrości te są zapewne między słowami przekazywane młodym). Oto one:

  1. Każdy przedsiębiorca, kapitalista, człowiek, któremu udało się odnieść sukces finansowy, to skurwiel, który Boga w sercu nie ma. Janusz Tracz spędza dni na obmyślaniu intryg przeciwko poczciwym mieszkańcom wioski, upokarza proboszcza i gardzi świętościami. Pod żadnym pozorem nie ufaj więc sąsiadowi, który ma fajny wóz – na pewno to złodziej i bydlę.

  1. Kobieta jest najbardziej spełniona, gdy spędza całe dnie przy garach. Jeśli należysz do tej części ludzkości, która sika na siedząco, bądź grzeczna i ucz się tłuc schabowe. Wtedy będziesz mogła być na starość tak szczęśliwa, jak babcia Józia, która ma przywilej podawania jedzenia proboszczowi.
  2. Jeśli ktoś się ubiera na czarno, jara się biżuterią w stylu retro i jest skryty, na sto pro jest w sekcie. No i ćpie, ale to to przecież to samo.
  3. Czasami ludzie zachodzą w ciążę. Nierzadko w taką nieplanowaną. Ale odpowiedzialność ponosi za to jedynie dawczyni komórki jajowej. Ten, kto dał plemnik, może mieć potomka i jego matkę w dupie. Sama chciała.
  4. Wszyscy artyści są pierdolnięci. Porzucają swoje rodziny i gonią za karierą. Plują na Polskę jak Jack z Titanica na przestwór oceanu. Generalnie nieciekawe typy – jeśli Twoje dziecko w wolnych chwilach zamiast budować z klocków pisze wierszyki (albo buduje zbyt ładnie), wlej mu pasem. Inaczej popędzi robić karierę do Europy Zachodniej i na starość zostaniesz SAM.

Autorce Żelbetonu, chociaż nie jest znaną artystką, też nie ufaj – tak na wszelki wypadek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *