Drivin’ home for Christmas.
O co Twoja rodzina na pewno przypierdoli się w Święta?

Bo to, że się przypierdolą, jest bardziej pewne niż to, że ciotka znowu spali karpia, wuj Janusz będzie spocony, a Twoja matka zażyczy sobie słuchania kolęd w wykonaniu Krawczyka przy wigilijnym stole. Nic tak nie spaja rodziny jak wzajemne wąty, pretensje i pogarda. Już dziś dowiedz się, o co bliscy przykurwią się w tym roku.

  • Twój mąż.

A właściwie jego brak. Jak w tym wieku możesz radośnie popierdalać bez obrączki na palcu? Kurwo, zegar biologiczny tyka. Ja w twoim wieku miałam męża i dostawałam od niego regularny wpierdol. Miałam też dzieci – fakt, nie chciałam ich (on zresztą też). Ale przynajmniej nie byłam samotną karierowiczką. Taką jak ty.

  • Wygląd.

Schudłaś. Przytyłaś. Zmieniłaś się na twarzy. Masz za mocny makijaż. Kto to widział, żeby do stołu z rodziną siadać W CZYMŚ TAKIM?! Rok temu dostałaś taki ładny sweterek w reniferki od cioci Haliny, dlaczego nie mogłaś zrobić jej tej przyjemności i go założyć? Nie, on cię wcale nie gryzie. Gryzie cię sumienie – w końcu zraniłaś Halinkę i nas wszystkich.

  • Sposób odżywania się.

Naprawdę nie wiesz, jak ciocia się starała, żeby zrobić te pyszne śledziki, a Ty wyjeżdżasz z jakimś wegetarianizmem. A zresztą ryba jest przecież wege. Poza tym, nie mógłbyś przez jeden dzień zachowywać się jak normalny człowiek? Zawsze próbujesz zwrócić na siebie uwagę, zawsze wymyślisz jakieś dziwactwa. A jako dziecko tak kochałeś jeść mielone. Najbardziej smakowały ci tuż po laniu od ojca.

  • Zbyt rzadki kontakt z rodziną.

Stara matka nic cię już nie obchodzi. Doczekaliśmy się. Umrzemy sami, nie będzie nam miał kto szklanki wody podać. Jak opowiadasz o tym, że może wyjedziesz z kraju, zaczyna ojca kłuć w sercu, a matkę atakuje migrena. Za dużo ci było wolno za gówniarza, to i są tego skutki – nie dzwonisz, nie interesujesz się, nawet nie pozwalasz wybrać sobie grona najbliższych znajomych. A przecież wszystko dla ciebie poświęciliśmy.

  • Przekonania polityczne.

Młody jesteś, to i głupi. Nie znasz się, ale jak przeżyjesz tyle lat co dziadek/babcia/ojciec/matka, to inaczej spojrzysz na świat. Polska powinna należeć wyłącznie do prawdziwych Polaków. Nie ma takiej opcji, żeby jakiś ciapaty albo za bardzo opalony typ wszedł kiedykolwiek do naszej rodziny. A nasza rodzina to cała Polska. No, może z wyjątkiem tych zjebów, co mieszkają pod trójką.

  • Praca.

Twoi rodzice liczyli na to, że zostaniesz lekarzem, albo kimś w tym rodzaju. Albo chociaż w ogóle kimś. Tymczasem ty zajmujesz się pierdołami – co to w ogóle jest ten pijar? Jak możesz być instruktorem tańca, skoro i tak z tego nie wyżyjesz? Psycholog? A kto to taki? Kiedyś ich nie było i ludzie dawali sobie świetnie radę. Zawiodłeś wszystkich po całości. Lepiej popatrz, jak udało się twojemu kuzynowi spod Radomia – on ma tytuł doktora prawa, kredyt na mieszkanie i trzy zawały za sobą. Nie mógłbyś być taki jak on…?!

  • Siedzenie z nosem w telefonie.

Naprawdę, na ten jeden wieczór mógłbyś odłożyć to elektroniczne gówno. Przecież jest tak miło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *