JA CHCĘ ZARABIAĆ PINIENDZE – wyznanie upokorzonego przez życie humanisty, który zdaje sobie sprawę z tego, że jego życiowym powołaniem nie jest zarabianie milionów monet na wytworach swojego artystycznego mózgu, tylko ciężki zapierdol w korpo albo na stażu za najniższą krajową.