Zarazki autyzmu i zaraza pogardy

Jakiś czas temu moje życie zostało ubogacone doświadczeniem pobytu w szpitalu. I nigdy, ale to absolutnie nigdy, nie doznałam tak wielu upokorzeń, nie doświadczyłam takiego poziomu bezradności, nie miałam ochoty tak bardzo przypierdolić głową o ścianę.