I poniosą Cię windą do piekła

Mało która polska rodzina ma spójną tożsamość – wiecznie balansujemy między chłopskim pochodzeniem a wielkomiejskimi aspiracjami. Na co dzień jesteśmy zlaicyzowani i słuchamy jazzu – ale ślub musi się odbyć w kościele, a na weselu musi grać disco-polo.